Szukaj

NA ZAMÓWIENIE

REZERWACJE

Często dostajemy pytanie czy można zarezerwować produkt, który przed aktualizacją sklepu pokazujemy na instagramie. I przyznam, że wcześniej można było zrobić taką "cichą" rezerwację. Jednak Sebastian uświadomił mi, że to nie fair w stosunku do osób, które też bardzo chciałyby kupić dany produkt i czekają cierpliwie na aktualizację. Musielibyśmy zatem stworzyć oficjalnie możliwość rezerwacji, co skończyłoby się tak jak podczas aktualizacji- kto pierwszy zobaczy dany produkt ten rezerwuje :) Czyli właściwie sytuacja byłaby taka sama jak podczas aktualizacji w sklepie tylko wnosiłaby większą dozę chaosu :) Dla sprawnej pracy (dzięki której możemy utrzymywać przystępne ceny) naszej firmy sprzedajemy zatem wszystkie produkty tylko przez sklep :) 


INNE WYMIARY

Często dostajemy również pytania czy można zamówić dany model z naszego sklepu w konkretnym wymiarze. Ostatnio kiedy przyjmowaliśmy zamówienia skończyło się to tak, że mieliśmy zamówień na 6 miesięcy do przodu, co zarówno dla nas jak i odbiorców nie było komfortowym rozwiązaniem szczególnie, że każdy kawałek naszego drewna jest inny więc klient nigdy nie wiedział jaki będzie efekt końcowy . Dużo lżej czujemy się z  rozwiązaniem w którym możecie kupić w sklepie konkretny model wiedząc dokładnie co zamawiacie, a zamówienie już kilka dni po opłaceniu jest w waszym domu. Dlatego od marca 2020 ostatecznie zrezygnowaliśmy z tworzenia produktów na zamówienie. Nadal jednak przyjmujemy sugestie i propozycje jakie wymiary naszych modeli najbardziej pasują do waszego wnętrza i jeśli są możliwe do realizacji- wprowadzamy je do sklepu. 

Poniżej dokładna historia rozwoju naszej firmy i zdarzeń, które wpłynęły na jej obecny kształt.

Od początku istnienia Wild Wood Stories wiedzieliśmy, że chcemy sprzedawać nasze produkty w przystępnych cenach. Jednak o prowadzeniu biznesu nie wiedzieliśmy zbyt wiele, dlatego na początku popełniliśmy wiele błędów. Uczyliśmy się tak wyceniać nasze produkty, aby zachować równowagę między kreatywną i fizyczną pracą jaką wkładamy w tworzenie Wild Wood Stories, opłatami jakie niesie ze sobą prowadzenie firmy oraz przystępnością cen dla naszej grupy odbiorców (bo mamy marzenie, żeby Dziki Dąb zamieszkał w jak największej ilości domów).

Przez bardzo długi czas tworzyliśmy na zamówienie, ponieważ była to pozornie pewniejsza praca niż tworzenie produktów do sklepu. Produkty tworzone do sklepu nie zawsze się sprzedawały (tak, tak, zanim dotarliśmy do obecnych form, które bardzo lubicie, bywały też formy nieudane) i zdarzało się, że miesiącami zalegały w naszym magazynku. 

Niestety, po jakimś czasie dotarło do nas, że tworzenie na zamówienie wymaga zupełnie innego cennika niż tworzenie modeli do sklepu. Pracowaliśmy bardzo dużo (szczególnie Sebastian siedział często w pracy od rana do nocy), a cały czas brakowało nam na podstawowe opłaty.

Szukaliśmy i kalkulowaliśmy więc dalej, bo coś z naszym systemem pracy/wyceniania było nie tak.

Doszliśmy do tego (lepiej późno niż wcale), że tworzenie na zamówienie, pod konkretny wymiar, nawet naszej sztandarowej ławeczki Lykke zajmuje dużo więcej czasu niż tworzenie ławeczek do sklepu (1 ławeczka na zamówienie= 2,5 ławeczki do sklepu w tym czasie).

Podobnie tworzenie stolików pod wymiar (czyli na nowo rozpisywanie i przeliczanie wszystkich wymiarów stolika) i szukanie konkretnych dech wg zamówienia klienta oznacza, że Sebastian robi coś dwa-trzy razy wolniej niż jeśli robi wymiary, które już zna i ma dokładnie rozpisane proporcje, w dodatku wybiera dechy, które to jemu podobają się najbardziej.

Do tego dochodził duży stres, bo Sebastian jest w swojej pracy perfekcjonistą i zawsze chciał sprostać oczekiwaniom zamawiającego. Zawsze daje z siebie 200%.

Warto też wspomnieć, że Dziki Dąb z którym pracujemy jest bardzo specyficzny. Każdy kawałek jest inny co wpływało na stopień trudności realizacji zamówienia. Praca z "normalnym" dębem jest dużo łatwiejsza, bo nie zastanawiasz się czy ten sęk, niedoskonałość, spodoba się zamawiającemu. Wszystkie kawałki takiego prostego, stolarskiego dębu są takie same. 

Na szczęście w 98% przypadków zamawiający byli bardzo zadowoleni z drewna, które wybrał dla nich Sebastian, ale stresik zawsze towarzyszył tym realizacjom :)

Stanęliśmy więc przed wyborem- albo podwyższamy ceny produktów robionych na zamówienie dwu-trzykrotnie (a wtedy ceny robią się "z kosmosu"), albo... rezygnujemy z tworzenia na zamówienie.


Wybraliśmy tą drugą opcję. 

Dzięki temu nadal możemy być dostępni cenowo dla większej grupy odbiorców oraz działamy dużo sprawniej i wg konkretnego schematu. To sprawia, że możemy przygotować dla was więcej nowości, wdrażać nowe pomysły, działać w konkretnym rytmie i w końcu nie zalegać z opłatami :)

Mam nadzieję, że zrozumiecie naszą decyzję, bo dzięki niej my jesteśmy dużo szczęśliwsi i taki model pracy sprawia, że dużo więcej światła i radości pojawiło się w Wild Wood Stories.

Ula i Sebastian

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt